PKP Intercity pokazała wskaźniki defektów i usterek dla wszystkich jednostek używanych przez spółkę. Najgorzej pod tym kątem wypadają pojazdy SN84 i lokomotywy SU4210, a na kolejnych miejscach plasują się stare lokomotywy elektryczne - EP09, EP08 i EP/EU07. Najmniej awaryjne są z kolei najnowsze Griffiny od Newagu.
PKP Intercity podawało
niedawno informacje dotyczące liczby defektów oraz usterek swoich poszczególnych jednostek taborowych - zarówno spalinowych jak i elektrycznych. Przewoźnik przedstawił te dane na sejmowej komisji infrastruktury poświęconej wysokim temperaturom i działaniom kolei w trakcie fali upałów. Pokazane przez Intercity dane nie zawierały jednak wszystkich rodzajów taboru, jaki służy przewoźnikowi. Na wykresach zabrakło więc lokomotyw elektrycznych serii EP08, spalinowych lokomotyw SU4220 oraz 754 a także spalinowych zespołów trakcyjnych SN84, dzierżawionych od SKPL Cargo.
SN84 i EP08 całkiem awaryjne
Szczegółowe dane za czerwiec bieżącego roku zostały pokazane jako liczba defektów oraz liczba usterek na 100 tysięcy kilometrów przejechanych przez daną serię pojazdów. Do tego Intercity pokazało też odpowiednie wskaźniki dla czerwca roku ubiegłego. Jeśli chodzi więc o wskaźniki czterech przywołanych wyżej typów pojazdów, to dla lokomotyw EP08 wynosiły one w zakresie defektów: 4,58 w roku bieżącym oraz 0 w czerwcu 2025 roku, natomiast pod kątem usterek 0 w czerwcu bieżącego roku i 1,86 w czerwcu 2025 roku.
W przypadku trakcji spalinowej seria SU4220 nie odnotowała defektów ani usterek w czerwcu poprzedniego oraz bieżącego roku, natomiast lokomotywy pożyczone od Kolei Czeskich - seria 754 doznawały w obu porównywanych okresach wyłącznie defektów - za czerwiec bieżącego roku wskaźnik defektów wyniósł 2,7, natomiast za czerwiec roku ubiegłego 4,57. Oba wspomniane wskaźniki wypadły najgorzej dla serii SN84 w czerwcu bieżącego roku (rok temu nie kursowały one w PKP Intercity). W czerwcu stare SZT miały więc wskaźnik defektów na poziomie 8,47, natomiast wskaźnik usterek wynosił 14,82.
Tłumaczy to także dość regularne odwoływanie pociągów PKP Intercity na Magistrali Podsudeckiej, które są obsługiwane tym taborem o czym
pisaliśmy szeroko tutaj.SN84 i SU4210 najbardziej awaryjnymi jednostkami spółki
Dodając te wskaźniki do tych zaprezentowanych wcześniej okazuje się, że to właśnie SN84 miały najgorsze wyniki w całej flocie PKP Intercity. Pod kątem defektów tylko nieznacznie wyprzedziły SU4210. Na kolejnych miejscach uplasowały się stare lokomotywy elektryczne serii EP08, następnie EP09 a także EP/EU07. Dla porównania nowe lokomotywy z Newagu - Griffiny 160 oraz 200 miały te wskaźniki na poziomie 0,32 oraz 0,28. Obok Pendolino to praktycznie najmniejszy wynik w spółce. Jeśli chodzi o inne EZT to zarówno Darty jak i Flirty obu generacji wypadły bardzo podobnie ze współczynnikami defektów w zakresie od 0,73 do 0,92. Bez defektów kursowały w czerwcu Edyty (ED74) wynajęte lokomotywy Vectron oraz wspomniane już wcześniej lokomotywy spalinowe SU4220.
Z kolei w przypadku usterek, SN84 tylko nieznacznie ustąpiły “pierwszeństwa” lokomotywom SU4210 - wskaźniki dla obu serii wyniosły odpowiednio 14,82 oraz 15,07 co dawało zdecydowanie najgorsze wyniki w spółce. Na trzecim miejscu uplasowały się lokomotywy EP09 z wynikiem 7,75. Wskaźnik usterek na poziomie mniejszym niż 4 zanotowały z kolei SD85 od SKPL (3,95) a także Flirty- 2 oraz 3,04 (odpowiednio starsze i nowsze) i Darty - 3,67. Najmniej usterek w całej flocie Intercity notują zdecydowanie Griffiny 160 oraz spalinowe Gamy od Pesy. Dokładne dane poniżej:
Spalinowy problem PKP Intercity znany od lat
Przywołane wskaźniki wyraźnie pokazują więc to o czym piszemy i mówimy od lat - PKP Intercity ma problem z realizacją połączeń trakcją spalinową, co w sporej części jest spowodowane właśnie jakością taboru, który obsługuje te kursy - są to albo składy wagonowe ciągnięte lokomotywami manewrowymi przerobionymi na jednostki liniowe, co sądząc po wskaźnikach defektów i usterek pokazuje, że lokomotywy te nie nadają się do pracy liniowej w długiej perspektywie, albo też starymi spalinowymi zespołami trakcyjnymi od SKPL, które również mają swoje ograniczenia i problemy. Cieszy fakt, że poprawiają się wskaźniki dla Gam od PESA, natomiast 10 lokomotyw nie jest w stanie naprawić
całej sytuacji w trakcji spalinowej. Przełomem na bocznych trasach będzie wprowadzenie do użytku
dwutrakcyjnych jednostek Impuls z Newagu - ma to nastąpić w czerwcu przyszłego roku. Do tego Intercity wciąż czeka na 16 lokomotyw Gama w wersji spalinowo-elektrycznej, które również mają trafić do obsługi tras częściowo pozbawionych sieci trakcyjnej. Tutaj, mimo opóźnienia, pierwsza lokomotywa
spodziewana jest w Intercity jesienią tego roku.